GotLink.pl

zająć się sobą, swoimi dziewczynami, książkami, których jeszcze nie czytaliśmy, studiami czy rysującą się gdzieś w oddali karierą. Nie mieliśmy pojęcia, że nasz światły bunt nie jest w historii Polski niczym nowym. Że chyba w całych polskich dziejach związek Polaków z ojczyzną opierał się na uczuciu radykalnie dwubiegunowym. A po okresach rzucania się dla niej na barykady i pisania chwytających za serce pieśni przychodziły czasy urządzania sobie z nią regularnych „cichych dni”. Nie trzeba być wybitnym socjologiem, by zauważyć, że coś się w nas przez ostatnie kilkanaście lat zmieniło.

by odwołać się do określeń dwóch politycznych obozów XIX-wiecznej Polski – symbolizuje tradycję insurekcyjną skupioną na powstaniach, manifestacjach miłości do uciemiężonej i prześladowanej ojczyzny, biel odsyła zaś do ruchów konserwatywnych nad walkę przedkładających cierpliwą pracę i oświatę. Oba te obozy, choć publicznie się zwalczały, ostatecznie pracowały jednak na rzecz tej samej Polski. Nasz obecny patriotyzm, inaczej niż ten sprzed 20–30 lat, kiedy zajęci byliśmy głównie walką o wolność, teraz znów jest przede wszystkim biały. Skupiony na drobnych rzeczach, na kultywowaniu

mężnych rycerzy, ukazywanych jako ludzie odważni, silni oraz religijni. Wszystkie ich czyny i gesty były ofiarowane Bogu. Poczucie przywiązania do honoru było więc oczywiste. Przykładem postawa Rolanda, który nie chcąc zhańbić się wzywaniem pomocy króla, poświęcił życie swoje i swoich rycerzy. O honorze i kodeksie

Mimo że za granicą znajdziemy lepszą pracę, to tu jesteśmy u siebie! – zakończyła przez łzy. Tak radykalna manifestacja patriotyzmu w ustach nastolatki jeszcze kilka lat temu była nie do pomyślenia. Kilkanaście lat temu zresztą też. Pamiętamy dobrze, że pod koniec liceum, w początkach lat 90. z kolegami prześcigaliśmy się w manifestowaniu liberalizmu czy niechęci do mesjanistyczno-bogoojczyźnianej cepelii. Słowa typu „ojczyzna”, „wspólnota”, „honor” były „brzydkimi wyrazami”, nosiły na sobie piętno obciachu. I nie było w tym naszej

lepszych myszy. To prawda! Dzieki temu racje bytu maja takie partie jak LPR czy Samoobrona,>ktore bazuja na niezadowoleniu lub na braku wiedzy pewnej czesci spoleczenstwa. Nie rozumiem tylko ludzi którzy uważają że są wierzący ale tworzą sobie wyjątki np. mówią: jestem katolikiem ale nie praktykującym, albo wierzę w Boga ale nie chodzę do Kościoła. Ja nie mam nic wspolnego z kosciolem i bogiem, ale uwazam, ze mozna spokojnie wierzyc w boga, ale zarazem nie chodzic do kosciola. No jesli wasz ksiadz jest zwyklym fanatykiem i obraza twoje uczucia religijne to dlaczego masz wysluchiwac jego

nim jakiś kłopot, napisz na forum. Reklamy na tej stronie sprzedawane sa przez widget z AdTaily. Współcześnie bardzo wiele mówi się o wartości honoru. Bóg>, honor i ojczyzna. Zwłaszcza w okresie wyborów kandydaci do parlamentu oraz ich parte prześcigają się w zapewnieniach o honorze jako ważnym przymiocie ich przedstawicieli. Co jednak w rzeczywistości oznacza pojęcie honoru? Definicja słownikowa brzmi następująco: "honor - poczucie godności osobistej, dobre imię". Jednak dla każdego niemal znaczy ono coś odmiennego. Dla mnie oznacza ono przestrzeganie przyjętych zasad, wierność wyznawanym

members is a family and not a judicial issue. "Females in the family—mothers, mothers-in-law, sisters, and cousins—frequently support the attacks. It's a community mentality," said Zaynab Nawaz, a program assistant for women's human rights at Amnesty International. Get the top photos and news of the week from National Geographic News, plus occasional breaking-news alerts. An email confirmation will be sent. Get our news delivered directly to your desktop—free. has scoured the globe for the world's most beautiful, interesting, and off-beat road trips. Dive in to get drive

Do Muzeum Powstania Warszawskiego ciągną tłumy uczniów z całej Polski, ludzie przy każdej okazji wykupują w specjalistycznych sklepach narodowe symbole, godła i flagi, idolami młodzieży stają się postaci mocno wplecione w naszą historię – Jan Nowak-Jeziorański czy Władysław Bartoszewski. Skąd ta zmiana? Być może potrzeba było czasu. Być może wraz z tym, jak oddalamy się od tamtych komunistycznych i bogoojczyźniano-religijnych klimatów, wietrzeje trucizna, którą pozatruwały one nasze największe słowa. Zaczyna się kolejny etap spaceru po narodowej fladze. Fladze, której czerwień –